Jak czytać raport BIK

Raport z Biura Informacji Kredytowej ma kilkadziesiąt stron i większość z nich to powtórzenia. Oto cztery miejsca, w które naprawdę warto zajrzeć.

Autor: Dawid Siedlarz · , zaktualizowano

Jak czytać raport BIK

Raport BIK zamawia się zwykle przed wnioskiem o kredyt — żeby wiedzieć, co zobaczy bank. Problem w tym, że dokument jest długi, powtarzalny i napisany językiem sprawozdawczym.

Poniżej to, na co patrzy się w pierwszej kolejności.

1. Zobowiązania czynne i ich suma

Na początku raportu znajdziesz zestawienie otwartych zobowiązań: kredyty, karty, limity w rachunku, zakupy na raty. Przy każdym jest kwota pozostała do spłaty i kwota raty miesięcznej.

Suma tych rat jest najważniejszą liczbą w całym dokumencie. To ona wchodzi do wyliczenia zdolności kredytowej i to ona decyduje, czy bank uzna, że udźwigniesz kolejne zobowiązanie.

Warto sprawdzić dwie rzeczy. Po pierwsze — czy wszystkie pozycje są Twoje i aktualne; zamknięte kredyty potrafią wisieć jako czynne, jeśli bank nie zgłosił zamknięcia. Po drugie — czy limity kart i rachunków są rzeczywiście używane. Nieużywana karta z limitem 20 000 zł nadal obniża zdolność, bo liczy się jako możliwość zadłużenia.

2. Historia terminowości

Przy każdym zobowiązaniu jest historia spłat, zwykle w postaci siatki miesięcy z oznaczeniem opóźnień. To najważniejsza część raportu po sumie rat.

Kluczowe rozróżnienie: opóźnienie do 30 dni to zdarzenie, które bank zwykle przyjmuje ze wzruszeniem ramion. Opóźnienie powyżej 90 dni to sygnał, który zamyka drogę do kredytu na lata, nawet jeśli dług został później spłacony.

Historia obejmuje 5 lat wstecz. Zdarzenia sprzed tego okresu nie powinny już figurować — jeśli figurują, warto to zgłosić.

3. Zapytania kredytowe

Osobna sekcja pokazuje, kto i kiedy sprawdzał Twoją historię. Każdy wniosek kredytowy zostawia tam ślad.

Wiele zapytań w krótkim czasie wygląda źle: bank odczytuje to jako składanie wniosków w wielu miejscach naraz, czyli albo desperację, albo zamiar zaciągnięcia kilku zobowiązań jednocześnie. Jeśli porównujesz oferty, lepiej zrobić to w oparciu o symulacje niż o złożone wnioski.

Zapytania widnieją w raporcie przez 12 miesięcy.

4. Zgody na przetwarzanie po spłacie

To sekcja, którą łatwo przeoczyć, a bywa najważniejsza. Po spłacie zobowiązania bank przestaje przetwarzać dane — chyba że wyraziłeś zgodę na dalsze przetwarzanie.

Brzmi to jak coś, czego się nie chce, ale bywa odwrotnie: dobrze spłacony kredyt to Twój dowód wiarygodności. Bez zgody na przetwarzanie po spłacie historia znika, a razem z nią argument, że regularnie oddajesz pieniądze w terminie. Osoba bez żadnej historii kredytowej bywa dla banku trudniejsza niż osoba z historią dobrą.

Czego w raporcie nie ma

Raport nie zawiera Twoich dochodów, wydatków, oszczędności ani majątku. Bank pozna je z innych źródeł. BIK odpowiada wyłącznie na pytanie „jak ta osoba obchodziła się dotąd z cudzymi pieniędzmi".

Gdy w raporcie jest błąd

BIK nie poprawia danych sam — przechowuje to, co przekazały banki i firmy pożyczkowe. Błąd zgłasza się więc instytucji, która go przekazała: w reklamacji wskaż zobowiązanie, opisz, co się nie zgadza, i dołącz dowód, na przykład zaświadczenie o spłacie albo potwierdzenie przelewu.

Najczęstsze błędy to kredyt spłacony, a nadal widoczny jako czynny, opóźnienie przypisane do miesiąca, w którym wpłata była na czas, i zobowiązanie, którego nigdy się nie zaciągnęło. To ostatnie może oznaczać wyłudzenie na Twoje dane — wtedy oprócz reklamacji warto zgłosić sprawę na policję i zastrzec numer PESEL, na przykład w aplikacji mObywatel.

Lista kontrolna

  • Czy każde czynne zobowiązanie jest Twoje i rzeczywiście otwarte?
  • Czy suma rat zgadza się z tym, co płacisz co miesiąc?
  • Czy masz limity, z których nie korzystasz?
  • Czy w historii spłat są opóźnienia, których nie pamiętasz?
  • Ile zapytań kredytowych było w ostatnich miesiącach i czy wszystkie rozpoznajesz?

Zanim złożysz wniosek

Warto zamówić raport na siebie, kilka tygodni przed wnioskiem. Daje to czas na dwie rzeczy: wyprostowanie błędów (a te zdarzają się częściej, niż można przypuszczać) i zamknięcie nieużywanych limitów, których obecność niepotrzebnie obniża zdolność.